Ciekawostki

Mnie rozgłos nie jest potrzebny

Maćka do rozmowy nie było łatwo namówić. W sukurs moim staraniom o wywiad przyszli jego przyjaciele, którzy przekonali go do tego, by opowiedział o tym co robi.

Cezary Niewadzisz:- Ciężko było Cię namówić na rozmowę, mówiąc szczerze straciłem już nadzieje.
Maciek Karwowski:- To dlatego, że nie zabiegam o rozgłos wokół mojej osoby, a nawet nie lubię tego.

C.N. Ale nie o rozgłos ani o reklamę tu chodzi. Z tego co wiem, pomagasz Polakom, którzy potrzebują pomocy
psychologa. Z jakimi problemami do Ciebie przychodzą?

M.K. Z różnymi. Każdy człowiek jest inny, każdy ma swoje własne problemy, z którymi sobie nie radzi. Czasem jest to tragedia rodzinna, czasem trudności z aklimatyzacją, problemy ze znalezieniem pracy, czasem nałóg. Ostatnio coraz więcej Polek wychodzi za mąż za obywateli z krajów arabskich, co też rodzi problemy związane z różnicami kulturowymi i różnym pojmowaniu roli kobiety w małżeństwie. Czasem jest tak, że kochający mąż zmienia się w tyrana, który traktuje żonę jak służącą, lub jak mebel.

C.N. Czyli na brak pracy nie narzekasz?

M.K. Kiedy na forum zamieściłem post z ofertą pomocy psychologicznej dla Polaków, nie spodziewałem się aż takiego zainteresowania. Co prawda ktoś odpisał, że można też uzyskać pomoc przez internet, nie wychodząc z domu, ale ja nie uznaję takich metod. Dla mnie najważniejszy jest kontakt z człowiekiem i rozmowa.

C.N. Jacy są Polacy za granicą?

M.K. Różni, ale niestety wielu z nas przejawia takie cechy jak zawiść, zazdrość, chciwość. Jesteśmy nieufni, nie znosimy, gdy ktoś ma lepszą pracę, lub zarabia funta więcej od nas.

C.N. Oprócz terapii próbujesz również uaktywnić Polaków. Pomysł z miejscem dla twórczych dusz na forum ,,Polacy w Newcastle'' jest naprawdę super.

M.K. Podobno w każdym drzemie poeta, wystarczy go tylko obudzić, ale nie przesadzaj z tym wychwalaniem mnie. Moi koledzy, z którymi razem studiowałem, robią w Edynburgu o wiele lepszą robotę ode mnie. Oni naprawdę prężnie tam działają, ja dopiero zaczynam.

C.N. Czy psycholog to zawód czy powołanie?

M.K. Czasem moi znajomi przyłapują mnie na tym, że rozmawiam z nimi nie jak przyjaciel, ale jak psycholog, który prowadzi terapię. To wchodzi w krew. Nie wiem czy jest to powołanie, ale zawód na pewno jest specyficzny.

C.N. Jakie plany na przyszłość?

M.K. Chciałbym otworzyć tu własną poradnię psychologiczną, bo zapotrzebowanie jest ogromne, ale wcześniej muszę troszkę podszkolić angielski.

***

Maciek Karwowski pomaga zrozumieć samych siebie i pomaga przezwyciężać problemy codzienności za przysłowiowe dziękuję. Wszyscy, którzy potrzebują pomocy psychologa, lub zwyczajnie potrzebują się wygadać, mogą się do niego zwrócić i na pewno się nie zawiodą..., bo to dobry człowiek jest.


Cezary Niewadzisz
Głos Polski, nr 14, grudzień 2007